Lagom w praktyce

Slow Biznes

Anna Strożek

|

28 grudnia 2014

Pędzimy. Naszym motorem napędowym jest chęć posiadania. Praca i codzienne obowiązki wyciskają z naszej doby ostatnie tchnienia wolnego czasu. Dziś – jeśli masz czas na relaks, to jesteś leniwy. Jeśli Twój kalendarz nie jest rozrywany przez natłok terminów, to tak naprawdę nic nie robisz. Czas wolny to według wielu – czas zmarnowany.

Boimy się, że gdy się zatrzymamy – wszyscy nas wyprzedzą, a my już nigdy ich nie dogonimy. Zamiast zwalniać, podkręcamy obroty. Nasza firma musi być przecież top of the top. A nie można być na szczycie, jeśli się na niego nie wbiegnie. Przecież wszyscy himalaiści zdobywają szczyty w biegu, prawda? Nie ma przyjemniejszego uczucia, niż usiąść na szczycie po wyczerpującej wędrówce. To tak, jak wygrać ważny przetarg po żmudnych przygotowaniach. Nigdy nie spotkałem nikogo, kto szczyt zdobywałby sprintem… Poskramianie gór to systematyczne i zaplanowane pięcie się w stronę nieba. Tak samo, jak praca w stylu slow.

Praca i prowadzenie firmy w stylu slow kojarzy się z prokrastynacją, powolnością. To błąd. Bo slow, trochę wbrew semantycznemu znaczeniu samego słowa, to nie powolność. To raczej awareness, czyli świadomość. Uważacie, że nie można wdrożyć filozofii slow do swojej firmy, by pracować na odpowiednio wysokim poziomie? Może lepiej pracować świadomie, niż szybko?

Postępujący, nienaturalnie szybki rozwój gospodarczy na poziomie 9,5%, odnotowywany w Chinach od 1980 roku doprowadził do degradacji środowiska naturalnego, rosnącego podziału społecznego i przeludnienia. Chiny prowadzą zupełnie inną politykę rozwojową niż np. Szwecja. Plan rozwoju Sztokholmu ustalony jest do 2070 roku przez władze i firmy ukierunkowane na zrównoważony rozwój, takie jak np. szwedzka Skanska. Świat do niedawna pędził tak szybko, że nie mieliśmy nawet czasu zastanowić się nad obecnym modelem finansowym, co doprowadziło do kryzysów ekonomicznych. Co zrobić? Podobno są takie miejsca, gdzie nie da się zwolnić. Etaty, które prędkością dorównują Formule 1. Firmy, które nigdy nie śpią.

Na przykład londyńska giełda. Ktoś wyobraża sobie, że rynek finansowy mógłby zmniejszyć obroty? Gervais Williams, słynny inwestor z Londynu, udowodnił w swojej książce „Slow Finance”, że istnieje sposób na wprowadzenie idei slow nawet na rynkach finansowych. Jak wprowadzić filozofię slow do swojej firmy? Zyskać czas i utrzymać efektywność?

Mierz siły na zamiary. Slow biznes, to również work balance – przemyślany wybór zadań, nadanie im odpowiednich priorytetów i działanie w usystematyzowany, przemyślany sposób. Dobieraj takie zlecenia, które pozwolą Ci się rozwijać, zdobywać doświadczenie, nie będąc jednak „ponad siły”. Podejmowanie się zadania, na zasadzie „jakoś to będzie” często nie wróży niczego dobrego. Niedoświadczony himalaista w koronach świata to zawsze problemy. Daj sobie czas na zdobycie odpowiedniego doświadczenia.

Zatrzymaj. Slow biznes nie znaczy wolniej, mniej efektywnie. To znaczy znajdź czas, by się zatrzymać – nabrać dystansu, perspektywy i spojrzeć na problem z boku. Ułatwi Ci to znalezienie nowych rozwiązań i przełoży się na szybsze rozwiązanie niewygodnych kwestii. Zatrzymujesz się, a tak naprawdę idziesz naprzód.

Zaufaj. Dzięki badaniom neurobiologów wiemy, że kreatywność i produktywność wzrasta, kiedy każdy sam kontroluje i organizuje swój czas. Slow biznes to także zaufanie wobec pracowników. Danie im możliwości decydowania, swobodnego wyrażania poglądów i nieszablonowego myślenia. Taki system wdrażają największe światowe firmy, np. Google. Rozliczaj pracowników z efektów, nie z wypełnienia wymiarów godzinowych. Bo to przecież efekt jest dla Ciebie ważny. Jeśli pracownik skończy pracę wcześniej – daj mu zachętę do efektywnej pracy, pozwól wyjść wcześniej.

Odejdź od schematu. Twoi pracownicy zawsze pracują w biurze lub w ustalonych miejscach? Zmień coś. Przemieszasz w ten sposób doświadczenie. Pozwól konsultować pomysły. Może spróbuj coworkingu? Możesz dać im również możliwość pracy zdalnej. Niech pracują, skąd chcą i sami decydują, kiedy ten dzień wykorzystają.

Zadbaj o wnętrze. Biuro powinno sprzyjać kreatywności. Miejsce, przy którym pracownik spędza dużą część swojego dnia powinno być funkcjonalne i wygodne – to aksjomat. Zrób coś więcej. Zainwestuj w odpowiedni design i wystrój wnętrza. Może mniej standardowo? Mini golf lub piłkarzyki, przy których pracownicy będą mogli zrelaksować się w czasie przerwy? Ważna jest także roślinność. Już jedna roślina na trzech pracowników poprawi powietrze w biurze, redukując ilość bakterii o połowę.

biznes
Skanska
slow
zrównoważony rozwój

|

Napisz komentarz

Odpowiedz na komentarz