Bez kategorii

Subiektywny przewodnik po inspiracjach z targów w Mediolanie

8 maja 2026

Targi Salone del Mobile. Milano to bezsprzecznie jedno z najważniejszych wydarzeń dla szeroko pojętej branży związanej z designem. Co roku bierze w nich udział kilkaset tysięcy osób: architektów, projektantów wnętrz, producentów, dystrybutorów, ale także studentów, artystów, dziennikarzy oraz osób zainteresowanych tym co jest i co będzie modne w świecie nowoczesnego wzornictwa. Podczas tych kilku dni można zobaczyć dosłownie wszystko, co związane jest z wyposażeniem wnętrz: od stołów, sof i krzeseł, poprzez kompleksowe rozwiązania, a także sprzęty do łazienek i kuchni, aż po futurystyczne rozwiązania wykorzystujące innowacyjne technologie oraz AI. 

Po pierwsze skala 

Na początek mała porada: jeśli ktoś myśli o mediolańskich targach jak o klasycznej imprezie branżowej, jest w błędzie. Liczba i rozmiar hal jest tak duża, że przejście ich „z marszu” zajęłoby kilka dni. Nie należy więc wybierać się tam bez wcześniej ułożonej trasy, czy jakiegokolwiek planu co chcemy zobaczyć. Wystarczy jeden nieobrany korytarz, jedna decyzja „wrócę później”, aby przeoczyć coś o czym potem „wszyscy mówią”. Warto też wiedzieć, że do niektórych projektów czy instalacji – szczególnie znanych firm oraz designerów – ustawiają się długie kolejki. 

Powiązane inwestycje

Mazowiecka 21

Kraków, Krowodrza, Mazowiecka 21

Awangarda Mogilska

Kraków, Prądnik Czerwony, ul. Mogilska

NU Warszawa Wola

Warszawa, Wola, ul. Kolejowa

Wielki powrót rzemiosła 

Unikat zamiast masówki. To pierwsze, co przychodzi do głowy, gdy ktoś zada pytanie: jak było w tym roku w Mediolanie. Trendu tego nie sposób nie zaważyć. Co więcej jest on logiczny po latach kopiowania, multiplikowania i „plastikowego komfortu”. Na stoiskach bezsprzecznie królowały rzeczy rzemieślnicze, wykonane ręcznie, niepowtarzalne – takie, które mają ślad ludzkiej dłoni, a nie linii produkcyjnej. Ceramika, lampy, krzesła, stoły balansowały pomiędzy przedmiotami użytkowymi, a rzeźbą. Wiele z prezentowanych na targach rzeczy równie dobrze mogłyby stać w galerii, jak i w salonie. Co ciekawe tego typu rozwiązania prezentowały firmy z całego świata, a nie tylko z Europy, co tylko potwierdza, że rzemiosło wraca globalnie. To, dlatego materiałami, które można było najczęściej spotkać na stoiskach były: kamień, drewno i ceramika. Co ciekawe wiele z tych rzeczy miało niedoskonałą fakturę i było to zamierzone. Wystarczy chociażby wymienić stół pełen naturalnych śladów po kornikach. 

Ten „powrót do natury” to nie tylko użyte materiały, ale bezpośrednie inspiracje, takie jak np. fotel kształtem przypominający zamykający się kwiat lub projekt lampy inspirowanej Dolomitami: dzięki czemu stała się ona jednocześnie wspomnieniem jego projektantki za rodzinnymi stronami, krajobrazem oraz przedmiotem użytkowym. Przeniesienie znanego sobie pejzażu w formę nadało lampie nie tylko unikatowy kształt, ale – tworząc jego historię – sens. 

Screenshot

Powrót koloru, oryginalnych kształtów, nieregularnych faktur  

Odchodzenie od stonowanych odcieni bieli, czerni i szarości powraca już od kilku sezonów. Wynika z potrzeby silniejszej indywidualizacji – tej samej, którą kierują się twórcy odchodząc od standaryzacji i powtarzalności na rzecz projektowania rzeczy unikalnych i oryginalnych.  Miejsce „ładnych rzeczy” coraz częściej zajmuje odważna zabawa łączeniem materiałów – szkła, tkanin i drewna – a także eksperymentowanie z fakturą i dbałość o detal. Nie oznacza to w żadnym razie, że mamy do czynienia z masowym powrotem do ręcznie wyrabianych, w zaciszu zakurzonych warsztatów, stołów czy lamp. Przedmioty prezentowane w Mediolanie często kryły w sobie znacznie więcej, niż było to widać na pierwszy rzut oka. 

Ukryta nowoczesność  

Temat technologii i wykorzystania sztucznej inteligencji zasługuje na szczególną uwagę, gdyż już podczas nawet pobieżnego zwiedzania stoisk dało się zauważyć, że klasyczne materiały takie jak drewno, kamień czy tkaniny są jedynie zewnętrzną warstwą, często skrywającą innowacyjne technologie. 

Dobrym przykładem tego trendu jest lampa, która (dzięki wyposażeniu jej w czujniki korzystające z AI) dostosowuje światło do tego, co jemy: inaczej doświetla rybę, inaczej potrawy z mięsa, a jeszcze inaczej, gdy na stole rozpozna np. urodzinowy tort. To nie wszystko: dzięki połączeniu z aplikacją wyświetla ona również informacje dot. składu oraz kaloryczności spożywanego posiłku. 

Nowoczesność wielu przedmiotów była ukryta. I właśnie to „ukrycie” wydaje się być kluczowe. Zamiast estetyki hightech – błysku, sterylności, demonstracyjnej nowoczesności – technologia schowana za frontem, za szkłem, w detalach. Przykłady? Telewizor udający obraz, który po aktywacji zaczyna z nami rozmawiać, jako domowy asystent, ale w trybie spoczynku pozostaje dekoracją. Na pozór zwykły piekarnik, który samodzielnie rozpoznaje potrawę i dobiera parametry pieczenia. Nowoczesność wg. twórców prezentujących swoje rozwiązania na targach ma być domowa, współgrająca z naturalnymi materiałami i kolorami i jednocześnie nierzucająca się w oczy, nienachalna. 

Powrót do naturalnych materiałów oraz odejście od masowej produkcji nie oznaczają, że technologia znika: ona się cywilizuje – ma być dyskretna, estetycznie oswojona i przede wszystkim pomocna. Tegoroczne targi udowodniły, że można iść jednocześnie w stronę korzeni i w stronę przyszłości.  

„Spryte metry”, albo smart design 

Smart design, albo jak ktoś woli polskie określenie inteligentne projektowanie lub „sprytne metry”, to w branży nieruchomości techniki optymalnego wykorzystania małej przestrzeni. Chodzi o to, by mieszkanie wydawało się większe niż jest w rzeczywistości oraz by było bardziej funkcjonalne, niż wskazuje na to metraż. Aby uzyskać takich efekt – od lat – projektuje się łóżka chowane w szafie, pufy ze schowkami lub szafy wysokie pod sam sufit. Do „powiększania” przestrzeni wykorzystuje się także duże lustra, jasne kolory oraz oświetlenie, które „dodaje” metrów. Dziś można śmiało powiedzieć, że moda na smart design powraca. Wynika to m.in. z tego, że mieszkania są coraz droższe i coraz mniejsze, a ich nabywcy nie chcą rezygnować ani z wygody, ani z aktywności. To dlatego na stoiskach furorę robiły systemy, które pozwalają „robić więcej na tej samej powierzchni”.  

Warto tutaj wymienić kilka rzeczy, które wzbudziły największe zainteresowanie odwiedzających tegoroczne targi. Była wśród nich sofa z „ukrytym treningiem”: z pozoru zwykła kanapa, spod której wysuwa się bieżnia i akcesoria do ćwiczeń, a po treningu wszystko znika i salon wraca do normalnej roli. Innym przykład to kuchnia/wyspa, która się po otwarciu się odsłania grill i duży zlew: gotujemy, zamykamy i odzyskujemy czystą, jednolitą powierzchnię blatu. Rozwiązania są odpowiedzią na zmianę stylu życia: powrót popularności gotowania w domu oraz rosnącej potrzeby ruchu. 

Targowe hale to nie wszystko 

Salone del Mobile. Milano to jednak coś więcej niż chodzenie od stoiska do stoiska, od producenta do producenta. Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Medionalu jest dzielnica Tortona: niegdyś przemysłowa część miasta, dziś bez wątpienia jeden z najmodniejszych kwartałów, na czas targów zamieniająca się tętniące życiem centrum światowego designu. To w tym miejscu można doświadczyć jaką rolę w naszym życiu, ale też w tworzeniu miejskiej przestrzeni, pełni design. Nie inaczej było w tym roku. Stało się tak m.in. za sprawą wydarzeń organizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie – kultowego budynku Bosco Verticale (Pionowy Las) – globalnego symbolu zrównoważonej architektury i integracji natury z tkanką miejską. Atmosfera tych spotkań była wyjątkowa – tłumy, inspirujące prezentacje oraz liczne imprezy sprawiały, że Tortona tętniła życiem i kreatywnością do późnych godzin wieczornych. 

Tegoroczne Salone del Mobile. Milano odwiedziła Izabela Kucharska. Z wykształcenia architektka, ukończyła studia na Wydziale Architektury i Urbanistyki Politechniki Warszawskiej, a następnie Zarządzanie Projektami w Szkole Głównej Handlowej. Przez wiele lat związana zawodowo z biurami architektonicznymi, a od 2014 r.  jako menedżer ds. rozwoju produktu – wyznacza standardy i kierunki w rozwoju osiedli. 

|

Napisz komentarz

Odpowiedz na komentarz